RLS odeszło, nowy przewodniczący

Powoli sytuacja w MOWiR stabilizuje się po wyczyszczeniu forum. Jednak mimo to z organizacji wystąpiła Republika Ludowa Siedmiogrodu, ale to było tylko kwestią czasu… Więc niczym zaskoczony nie jestem, a nawet z jednej strony się cieszę…

Druga ważna dla nas sprawa to zakończenie głosowania nad nowym przewodniczącym. Frekwencja była niemalże stuprocentowa, ale wątpię aby głosy Stołocka i Gaudium (te kraje nie zabrały głosu) coś zmieniły… A nowym przewodniczącym, o dziwo zostało Gaudium. Szczerze mówiąc to dobry wybór patrząc na to, że ja sam stamtąd pochodząc jestem najaktywniejszym działaczem w organizacji. Teraz mam tylko większe pole manewru ;)

Zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów przedstawione na forum MOWiR-u zostały dwie kolejne ważne sprawy. Jedną z nich jest w końcu dokument, który ma określać nasze działania i nadać “kręgosłup” działań, a druga to flaga, wcześniej zaprezentowana przez Apacza. Teraz tylko zacierać ręce nad klawiaturą i pisać kolejne propozycje!

(-) Morfius Kringiham

Wyczyszczenie forum

“Ile dałbym, by zapomnieć (…) wszystkie chwile te, które są na nie, bo chcę Nie myśleć o tym już, zdmuchnąć wszystkie wspomnienia niczym zaległy kurz, tak już”

W realu nieraz chcielibyśmy wyczyścić forum naszego życia. Zacząć od nowa. Bardzo trudne, żeby nie powiedzieć niemożliwe. Niedawno na zjeździe MOWiRu na Okoczii, która to kończy okres przewodniczenia organizacji ustalono, że takie właśnie czyszczenie jest koniecznością.

Pomimo znikomych jęków obrońców całego bałaganu, czynu dokonano. Ów szlachetny gest odbił się ‘dziwnym’ echem w niektórych zakątkach mikrośwaita. Decyzja podjęta wówczas na czacie przez kluczowych działaczy MOWiRu jest różnie odbierana.

Negatywną rzeczą tego czyszczenia jest na pewno to, że wszystkie dotychczasowe próby wzniecenia iskry do pełnego działania organizacji zostały ugaszone. A dotychczasowe oczekiwania wobec działania państw pod kierownictwem Okoczii, jakby się trochę nie spełniły.

Chociaż patrząc na to z innej perspektywy, czytelność sprzed, jak i po akcji jest nie do porównania. Po prostu teraz wiem, gdzie co mam szukać. A to znacznie ułatwia. Taka ‘nowa karta’ pozwala także na budowanie relacji od nowa. Taka druga szansa na zgranie i dopasowanie zespołu, co jest koniecznością do sprawnego funkcjonowania. Po tamtym pamiętnym falstarcie, starania wszystkich wzrosły, gdyż drugie czyszczenie nie może mieć już miejsca i wszyscy o tym wiedzą. Miejmy nadzieję, że MOWiR już w niedługim czasie rozbłyśnie nowymi i ciekawymi inicjatywami, ideami i działaniami a ambitne plany na przyszłość nigdy się nie skończą. Powodzenia! “…Żyje się raz! To jest integracja, zabawa na maxa! Flaga na maszt…”